Śp. Bogdana Niewiadomskiego
Ekscelencjo, Księże Biskupie, czcigodni księża, droga rodzino,
KSP uczestniczy w dzisiejszej Eucharystii, aby nie tyle pożegnać naszego śp. Przewodniczącego Brata Bogdana, (bo tylko rozstajemy się na krótko, gdyż życie ludzkie jest dla Boga jak jeden dzień) ale podziękować Stwórcy za Jego niestrudzoną służbę Bogu, Kościołowi i ludziom w szeregach naszej męskiej wspólnoty.
Św. Paweł w 1-szym liście do Tesaloniczan pisał: „Nie chcemy ,bracia, abyście trwali w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim.”
Śp. Brat Bogdan był całym swoim życiem świadczył o Bogu. Zawsze mówił, że najważniejszy jest Bóg, rodzina i wspólnota KSP. Ale w praktyce na pierwszym miejscu po Bogu, była wspólnota, której poświęcał cały wolny czas. Stworzył i ponad 30 lat organizował i kierował Praską Pielgrzymką Rodzin. Była to jedyna pielgrzymka , którą organizowali świeccy.
Przez trzydzieści lat przewodniczył KSP Totus – Tuus, w latach 1989-1992 Archidiecezji warszawskiej, a od 1992r. diecezji warszawsko-praskiej. Pełniąc tą funkcję był odpowiedzialny za utrzymanie porządku w szeregu uroczystościach kościelnych odbywających się na przestrzeni lat w obu warszawskich diecezjach.
Osobnym rozdziałem było zabezpieczanie wizyt papieskich w Warszawie, co wymagało poświęcenia i zaangażowania, kosztem życia prywatnego. Leżało Ci na sercu dobro naszej wspólnoty i jej rozwój na wielu płaszczyznach. Niemalże do końca swoich dni, nękany ogromnym bólem interesowałeś się życiem naszej służby. Kiedy odwiedziłem Cię w szpitalu 21 sierpnia wypytywałeś jak przebiegały minione uroczystości, ile było sztandarów i inne szczegóły. I można jeszcze wiele mówić o Twoich dokonaniach, za które wierzymy, że otrzymasz nagrodę w niebie.
Byłeś człowiekiem wielkiej wiary i czcicielem Matki Najświętszej. Przez wiele lat pielgrzymowałeś fizycznie do tronu Pani Jasnogórskiej, a gdy choroba nie pozwalała łączyłeś się duchowo z pielgrzymami. I gdy zakończyła się Twoja ziemska pielgrzymka, Najświętsza Maryja Panna, Królowa Pokoju wspominana 1 września wprowadziła Cię na wyżyny nieba przed oblicze Boga Najwyższego.
Śp. Brat Bogdan był człowiekiem gorliwej modlitwy, powtarzał zawsze, że modlitwa to moc i siła; i w tym był dla nas niezrównanym przykładem. Również w cierpieniu szukał ukojenia w modlitwie i widać było, że był w kontakcie z Bogiem. A świadectwem Jego wiary były ostatnie dni życia. Kiedy zadzwoniłem do śp. Brata Bogdana na pięć dni przed odejściem ,mówił już bardzo niewyraźnie, ale najważniejsze można było zrozumieć „Nie Przeszkadzajcie Mi”. Przygotowywał się na spotkanie z Bogiem.
I Dobry Bóg odwołał Go w niedzielę, Dzień Pański, w roku jubileuszy: 75 lat życia, 50lat małżeństwa i 40 lat KSP Totus – Tuus.
Tak odchodzą tylko ludzie szczególnie wyróżnieni przez Boga.
Drogi Bracie Bogdanie niech Bóg Ci wynagrodzi za wszelkie dobro, które uczyniłeś dla naszej służby i wszystkich ludzi. Wierzymy , że Jesteś w Królestwie Niebieskim i oglądasz Boga twarzą w twarz. A Twoje ciało niech odpoczywa w pokoju czekając zmartwychwstania.