Uwolnił aresztowaną przez komunistów w czerwcu 1966 r. Kopię Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej
Ks. Józef Wójcik urodził się 2 listopada 1934 r., w Gałkach Krzczonowskich
k. Gielniowa. Ukończył w Mariówce, szkolę prowadzoną przez Zgromadzenie
Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej-małą maturę,
a następnie został przyjęty do Niższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu
i zdał maturę. Po zdaniu matury został przyjęty do
Wyższego Seminarium Duchownego, i
wtedy matka go prosiła: "Chciałabym, żebyś był świętym kapłanem. Pamiętaj,
żebyś nam wstydu nie przyniósł". Po ukończeniu seminarium, 15 czerwca 1958
roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk
ks. bpa Jana Kantego Lorka biskupa diecezjalnego sandomierskiego.
Na pierwszą parafię został skierowany do Ożarowa koło
Ostrowca Świętokrzyskiego i to właśnie tam, we wrześniu przyszły
dzieci i powiedziały ks. Wójcikowi, że w szkole zdjęto krzyże.
W najbliższą niedzielę, Ks. Józef Wójcik wygłosił kazanie,
po wysłuchaniu którego w poniedziałek, wszystkie dzieci przyszły do
szkoły z krzyżami, a matki z młotkami i gwoździami, Dzieci powiedziały
dyrektorowi szkoły, że na pewno nie wejdą do obory,
tylko do szkoły, gdzie wiszą krzyże, następnie rodzice weszli i we
wszystkich klasach przybili na ścianach krzyże,
a dzieci podjęły naukę. Za to kazanie ks. Wojcik został skazany,
na miesiąc więzienia i była to pierwsza kara,
ogólnie był 18 razy skazany i 9 razy przebywał w więzieniach,
przeważnie w Radomiu i Pińczowie.
W Wierzbicy 6 lat walczył o odzyskanie kościoła, który przejął
sterowany przez władze komunistyczne, ksiądz, wraz z grupką parafian.
Ks. Józef Wójcik sprawował Msze Święte w prywatnym domu i
kościół odzyskał, "zbuntowani parafianie " zrozumieli swój błąd.
Po odzyskaniu parafii ks. Karol Kardynał Wojtyła zaprosił
ks. Józefa Wójcika do siebie i pochwalił za wielkie
zaangażowanie przy odzyskaniu parafii w Wierzbicy.
Następnie posługiwał w parafiach w Szydłowcu, Radomiu i Suchedniowie.
W 1971 roku w Warszawie uzyskał tytuł doktora z prawa kanonicznego.
Gdy władze komunistyczne 2 września 1966 roku w okolicach Będzina "aresztują" Kopię
Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, dalsza peregrynacja po
wszystkich parafiach Polsce odbywa się z samymi ramami.
Przez sześć lat wierni oglądali same ramy.
A JEDNAK WYKRADŁ
W czerwcu 1972 ks. Józef Wójcik postanowił "wykraść" kopię Jasnogórskiej Ikony i w tym celu udał się do Prymasa Polski Stefana Kardynała Wyszyńskiego by podzielić się tym pomysłem. Po zapoznaniu się z zamiarem odzyskania Kopi Nawiedzenia Prymas Wyszyński powiedział: "Józef, to byłaby nadzwyczajna rzecz, gdyby to się udało, ale jak się nie uda, to ja cię ostrzegam, że ty z więzienia nie wyjdziesz". 13 czerwca 1972 r. w dzień wspomnienia Św. Antoniego, ks. Józef Wójcik i ks. Roman Siudek, oraz dwie siostry z Mariówki s. Maria Kordos, ekonomistka zgromadzenia i s. Helena Trentowska kierowca, podjęli się "oswobodzenia" Obrazu. Po uprzednim dorobieniu klucza do kraty, ks. Józef Wójcik i ks. Roman Siudek wynieśli z kaplicy św. Pawła Pustelnika obraz i przekazali siostrom które, wywiozły go do Radomia. 18 czerwca 1972 roku kopia Jasnogórskiej Pani w całej krasie wróciła na trasę peregrynacji. Z katedry Radomskiej obraz niosło ośmiu biskupów, pierwsza para to: Stefan Kardynał Wyszyński i Karol Kardynał Wojtyła.